Zdewastowany meczet w Kruszynianach

Ekspresowe czyszczenie zdewastowanego meczetu
w Kruszynianach

W nocy z soboty na niedzielę, kilkanaście godzin po rozpoczęciu najważniejszego muzułmańskiego święta – ramadanu, nieznani sprawcy pomazali meczet w Kruszynianach i kilkadziesiąt nagrobków na pobliskim mizarze – tatarskim cmentarzu. Na drewnianych ścianach XVIII-wiecznej świątyni pojawił się m.in. wizerunek świni, zwierzęcia w islamie nieczystego, oraz kotwica Polski Walczącej.

– Nic nikomu nie zrobiliśmy. Nie wiemy, dlaczego ktoś robi coś takiego nam – komentował Bronisław Talkowski, przewodniczący muzułmańskiej gminy wyznaniowej w Kruszynianach, gdzie muzułmanie – Tatarzy, żyją od blisko 400 lat.

Mówi konserwator

Jeszcze w niedzielę działania na rzecz przywrócenia stanu meczetu, który od 2008 roku jest pomnikiem historii, zadeklarowali wojewoda podlaski i wojewódzki konserwator zabytków. Słowa dotrzymali.

– Dziś specjaliści rozpoczęli usuwanie malunków ze ścian świątyni. Mamy nadzieję, że dzięki użyciu specjalnego, tłoczonego pod niskim ciśnieniem pudru, uda się usunąć farbę w aerozolu, nie naruszając elewacji. We wtorek wybieram się na miejsce, by ocenić jak to wyszło – zapowiada Andrzej Nowakowski, wojewódzki konserwator zabytków. Równocześnie zastrzega, że jeśli jednak po usunięciu zostaną na ścianach meczetu ślady, trzeba je będzie na nowo pomalować.

Nieco inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku założonego w XVII wieku cmentarza. Na szczęście okazało się, że wśród kilkudziesięciu zdewastowanych przez wandali nagrobków tylko dwa są zabytkowe.

– W dodatku chodzi o nagrobki, które nie zostały jeszcze poddane zabiegom renowacji, a były do nich w tym roku wytypowane – wyjaśnia Nowakowski.

Co z pieniędzmi?

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami koszt usunięcia zniszczeń, wstępnie szacowany na kilka-kilkanaście tysięcy złotych, bierze na siebie wojewoda podlaski.

– Wojewoda wystąpi też do głównego konserwatora zabytków o wsparcie finansowe budowy oświetlenia meczetu. O lobbowanie za tym przedsięwzięciem wojewoda zwróci się do ministra administracji i cyfryzacji – mówi rzecznik wojewody Joanna Gaweł.

O oświetlenie, a w dalszej perspektywie również monitoring świątyni, dopominają się od jakiegoś czasu sami Tatarzy. Do tej pory jednak władze im odmawiały.

Tymczasem policja szuka sprawców dewastacji.

– Zajmują się tym zarówno funkcjonariusze komendy powiatowej w Sokółce, jak i Komendy Wojewódzkiej w Białymstoku. Przekazaliśmy też materiały prokuraturze w Sokółce, by dokonała oceny prawnej wydarzeń – informuje Andrzej Baranowski, szef zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.


Cały tekst jest tutaj!

Komentowanie jest wyłączone